Nowe zdjęcia z etapu wokół Hornu!
5 marca 2014
Nowe zdjęcia z etapu wokół Hornu możecie obejrzeć w publicznym albumie na FB: Wokół Hornu Więcej zdjęć w galerii na stronie już wkrótce!
Czytaj więcej5 marca 2014
Nowe zdjęcia z etapu wokół Hornu możecie obejrzeć w publicznym albumie na FB: Wokół Hornu Więcej zdjęć w galerii na stronie już wkrótce!
Czytaj więcej23 lutego 2014
Opłynięcie Hornu jachtem? A czemu nie pontonem? Udało się. Moją małą Hondzinką (2,8 m z silnikiem 2,3 km) minąłem cały Przylądek i przepłynąłem z wód Atlantyku na Pacyfik. Ubaw po pachy. Moje opłynięcie nie może zostać uznane za oficjalny rekord,…
Czytaj więcej6 lutego 2014
Dalsza część relacji z drogi na koniec Świata i z kilku dni żeglugi po Ziemi Ognistej Na niedzielę 26-go stycznia prognozy mieliśmy dobre. Zarówno argentyńska jak i GRIB mówiły o wietrze 6-7 B z zachodu, co oznaczało dla nas sprawną…
Czytaj więcej26 stycznia 2014
W czwartek 16-go stycznia przekroczyliśmy 40 równoleżnik, a więc znaleźliśmy się w ryczących czterdziestkach. Na przekór ich złej wietrznej sławie siła wiatru po południu malała i malała. W nocy stanęliśmy zupełnie i, aby na sporej fali nie mordować żagli, odpaliliśmy…
Czytaj więcej22 stycznia 2014
Pojawiły się nowe albumy z przelotu przez Atlantyk i ostatnich etapów w Ameryce Południowej! Wszystko z zakładce GALERIA 🙂
Czytaj więcej16 stycznia 2014
W poniedziałek 30 grudnia nad ranem zameldowaliśmy się w elitarnym Yacht Club Argentino w Buenos Aires. Praktycznie wszystkie jachty w marinie należą do klubu, jednak dla przyjezdnych miejsce też się zawsze znajdzie. Oprócz nas byli jeszcze Włosi i Austriacy. W…
Czytaj więcej28 grudnia 2013
Jaki ten świat mały. Okazało się, że w marinie w urugwajskim Piriapolis stoi autor najobszerniejszej locji Patagonii i Ziemi Ognistej – Giorgio Ardrizzi. Jest to absolutny guru jeśli chodzi o żeglowanie w Ameryce Południowej. Przekazał mi sporo bardzo użytecznych praktycznych…
Czytaj więcej25 grudnia 2013
Po przejściu Atlantyku rozpoczął się kolejny etap naszej wyprawy. Tym razem na odcinku Salvador – Buenos Aires (niektórzy śpiewają że boskie 😉 ). Z niewiadomych przyczyn frekwencja była wyjątkowo kiepska i płynę ostatecznie z jednym załogantem (załogantką). Tu zaczną się…
Czytaj więcej13 grudnia 2013
Po przekroczeniu równika czas do piątku upłynął nam na bardzo szybkiej i przyjemnej żegludze pełnym bejdewindem. W czwartek zrobiliśmy rekordowy dobowy przelot – 179 Mm. Humory w załodze dopisują i na miejscu powinniśmy być w sobotę po południu. Od 2…
Czytaj więcej11 grudnia 2013
Fajnie było, ale po prawie tygodniowym postoju i uciechach portowych po przejściu Atlantyku najwyższy czas opuścić słoneczny i imprezowy Salvador. Wypływamy jutro z rana. Zmieniliśmy trochę plany i kierujemy się bezpośrednio do Piriapolis w liberalnym Urugwaju:) Zapraszamy do śledzenia pozycji.
Czytaj więcej