Pod pełnym żaglami

Spokojna noc

Nocka była całkiem spokojna. Wiatr wiał równomiernie. Nawet kilka ciemnych chmur, które przyniosły kilkuminutowe ulewy, nie wywołało silniejszych podmuchów. Deszcz za to nas ucieszył, bo zmył z pokładu i kokpitu kolejne tony soli morskiej.

Ostatnio śmialiśmy się, że dwóch rzeczy na pewno nam nie zabraknie w trakcie tej wyprawy – kawy, której zapasy na minimum pół roku w popłochu kupił Michał, oraz właśnie soli, dzięki temu że jacht jest pokryty jej kilkoma warstwami.

W końcu miła żegluga

Dzień zaczęliśmy od rozwinięcia najpierw genui, a potem grota. Wcześniej wiatr był za silny, a dziś w końcu wiał „tylko” o sile 4B i na tyle równo, że mogliśmy w końcu sobie na to pozwolić. Po raz pierwszy od dwóch tygodni Crystal płynęła pod pełnymi żaglami!

Fale również się uspokoiły. Przestały wskakiwać nam do kokpitu i męcząco bujać jachtem. Mogliśmy w końcu cieszyć się naszym „tarasem”. Kiedy można sobie wyjść na zewnątrz – do kokpitu, poczytać książkę na świeżym powietrzu, w cieniu bimini, albo po prostu pogapić się przed siebie, siedząc za sterem, to zaczyna się zupełnie inna żegluga. Taka, która sprawia że czujesz się wolny i czerpiesz z tej jazdy tylko przyjemność. Dzisiaj właśnie tak było. Nasze morale zdecydowanie zostały naładowane.

Ostatnie podrygi upału

Jedyne, co się wciąż nie zmieniło to niestety żar pod pokładem. Już o godzinie 09:00 było prawie 30°C! Wykorzystując spokojniejsze warunki, zrobiliśmy dzisiaj wodę słodką. Dla lepszej pracy odsalarki zawsze kiedy jej używamy, to odpadamy – czyli płyniemy bardziej z wiatrem. Wtedy na trochę otwieramy luk w mesie. Takie kilkanaście minut wietrzenia potrafi zrobić dużą różnicę.

Dzisiaj jednak, mimo powiewu świeżego powietrza, temperatura w mesie i kambuzie uparcie nie spadała. Ogólnie zarówno woda i powietrze zrobiły się o ok. 0,5°C cieplejsze w porównaniu do poprzedniej doby. Ale z tego, co mówi prognoza pogody to już ostatnie podrygi takich upałów i wkrótce temperatura zacznie nam spadać. Póki co jednak, dzisiejsza możliwość „ucieczki” do kokpitu cieszyła podwójnie.

Odliczamy w dół!

Cały dzień na zmianę zerkaliśmy na licznik mil na ploterze. Z uśmiechem na ustach i radością w głosie, informowaliśmy się ile mil morskich zostało nam jeszcze do celu. 2070 rano, potem 2028… aż w końcu przed godziną 20:00, stało się! Licznik na ploterze pokazał 2000 Mm do wyspy Attu!

W pierwszych dniach naszej żeglugi, kiedy suma mil do celu grubo przekraczała 4500 Mm, wizualizowaliśmy sobie chwilę kiedy w końcu będzie można zacząć odliczać mile w dół. Wtedy ustaliśmy, że 2000 to będzie ten próg. Tak więc od dzisiaj, Panie i Panowie, w końcu powoli odliczamy mile do Aleutów!

Ola

Fakty z pokładu Crystal

Doba żeglugi ku Aleutom: 19. (11.07.2022)

Suma przepłyniętych mil vs. suma mil do celu: 2814 Mm vs. 1972 Mm

Maksymalna temperatura powietrza: 28,7°C (pod pokładem 31,3°C!)

Temperatura wody: 29,3°C

Danie dnia: Czakalaka po raz drugi. Tym razem z ryżem brązowym.

Sprawdź, gdzie na Pacyfiku teraz jesteśmy! Naszą aktualną pozycję znajdziesz na https://skiff.pl/pozycja/

Spodobał Ci się ten tekst? Dmuchnij więc wiatr w żagle Krysi:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

lub

Wielkie dzięki za każdą złotówkę 💓