Zaczyna wiać!

Przez ostatnie dwa dni wiało jak na lekarstwo. Kiedy się dało sunęliśmy na żaglach, a kiedy prędkość wiatru spadała do 3 węzłów i Krysia traciła sterowność, to odpalaliśmy silnik. W ciągu ostatnich 48 godzin używaliśmy go aż połowę czasu. Dzisiaj włączyliśmy go w nocy. Chodził aż do wieczora. Jeszcze przed świtem nasz dystans do celu wynosił poniżej 500 mil. Już prawie czujemy zapach Hawajów 😉

Dobra prognoza

Na szczęście cały ten czas odbieraliśmy kolejne prognozy pogody mówiące, że nadciąga do nas dobre dmuchnięcie. I to takie, które powinno nas ponieść aż do samych Hawajów. Niedaleko nad nami rozbudowuje się kolejny niż. To on ma przynieść wyczekiwany podmuch z północy. Od dwóch dni wypatrujemu go z niecierpliwością.

Porządki, porządki

Korzystając z ostatniego dnia płaskiej wody, Ola kontynuowała przeglądanie i mycie różnych jachtowych zakamarków, gdzie trzymamy jedzenie. Zrobiła też remanent tego, co nam zostało. Okazuje się, że niektórych rzeczy mamy całkiem sporo. Na pewno gdyby coś nam odbiło i byśmy skręcili do Meksyku, to niczego przez kolejny miesiąc by nam nie zabrakło;)

Znowu w trybie „tropiki”

Już wczoraj mieliśmy iście tropikalną pogodę. W ciągu dnia temperatura w cieniu przekroczyła 30 stopni. To już było za gorąco, żeby przebywać w naszym nieosłoniętym kokpicie. Przypomnijmy, że zawsze jak jesteśmy w zimniejszych klimatach, to zdejmujemy nasz daszek bimini. To, że znowu go rozkładamy świadczy, że wróciliśmy w tropiki. Dzisiejszy, ostatni dzień płaskiego oceanu był idealny żeby go wreszcie rozłożyć.

Wreszcie wieje

Zgodnie z prognozą pierwsze nieśmiałe podmuchy mieliśmy odczuć wieczorem. Najpierw optymistycznie wyłączyliśmy silnik o 19, ale wiatr był jeszcze za słaby aby utrzymać kurs. Zwinęliśmy żagle i w dryfie czekaliśmy aż się rozwieje. Dwie godziny później było już znacznie lepiej. Do północy Krysia mknęła już koło sześciu węzłów.

Ponieważ do Hawajów już mamy niedaleko, a prognozy dobre, to nieśmiało staramy się przewidzieć godzinę przybycia. Wygląda, że w marinie Ala Wai w Honolulu powinniśmy zameldować się w poniedziałek lub wtorek.

Michał

Fakty z pokładu Crystal

Doba wyprawy po Aleutach: 99 (29.09.2022)

Suma przepłyniętych mil: 8294 Mm

Maksymalna temperatura powietrza: 30,1°C! (rano pod pokładem 24,5°C)

Danie dnia: Gofry 😉

Sprawdź, gdzie na Pacyfiku teraz jesteśmy! Naszą aktualną pozycję znajdziesz na https://skiff.pl/pozycja/

Spodobał Ci się ten tekst? Dmuchnij więc wiatr w żagle Krysi:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

lub

Wielkie dzięki za każdą złotówkę 💓